Ukazała się niedawno debiutancka płyta warszawskiej grupy Delicje, w którym na wokalu udziela się znana z El Bandy Ania Zajdel. Płyta rewelacyjna, myślę, że niewiele w tym roku usłyszymy równie wyrównanych a jednocześnie ekspresyjnych pozycji. Nastrój, dynamikę tej płyty buduje głos Ani, ona sama potrafi tworzyć nastrój, ma tak charyzmatyczny głos, że muzyka jest dla niej zaledwie tłem. Właściwie dopiero płyta Delicji uzmysłowiła mi potęgę tego wokalu, bo jednak El Banda (zwłaszcza ostatnia płyta) bywa wyrafinowana muzycznie i w jej przypadku w równym stopniu co głos i muzyka atmosferę buduje... cisza. Ale Delicje to nie żadne muzyczne finezje i Ania rządzi niepodzielnie tą płytą - bardzo dynamiczną, powiedziałbym "czadową", choć to słowo jakieś wyświechtane już jest, ale właśnie w ich przekazie jest ten prosty czad charakterystyczny dla punka. |