Piąta płyta crassu awangardowa i noisowa, kiedy pierwszy raz ją usłyszałem, nie mogłem wytrzymać więcej niż kilka minut. To nie była muzyka, to nie był nawet punk rock, po prostu hałas. Cała płyta leci prawie bez przerwy, nie ma pauz pomiędzy kawałkami. Jedyny kawałek, który mi sie od razu spodobał z tej plyty to zagrany na pianinie i ze skrzypcami "What did you know/what did you care?". Tekstowo cała płyta to bezlitosny atak na Thatcherowską Brytanię. Nadchodził rok 1984, rzeczywistość wyglądała gorzej niż Orwell mógł sobie wyobrazić...
Analogia z lądowaniem Rosjan na Helu o której pisze KubaPinoczet jest idiotyczna i kompletnie chybiona. Spójrzcie na mapę świata. Falklandy oddalone są od W. Brytanii niemal tak jak Japonia czy Chiny. Położone są na drugiej półkuli i od zawsze były kompletnym pustkowiem. Imperium zajęło je ostatecznie w roku 1833. Konflikt o te wyspy pomiedzy UK a Argentyną trwał całe wieki i zajowało się nim nawet ONZ. W latach sześćdziesiątych UK chciało się ich pozbyć!!! Ale zaprotestowali ich mieszkańcy, nie dziwota, UK to jednak świat zachodu, a Argentyna to przecież bida. No i pochodzenie etniczne wyspiarzy też miało znaczenie. W momencie ataku żołnierzy hunty mieszkało tam około 2000 osób, które zajmowały sie rybołóstwem i hodowlą owiec. Wyspy nie przynosiły UK żadnych zysków.
Wojna o Falklandy była dla więc wojną o pietruszkę i zachowanie pozorów imperium. Niech nikt nie pierdoli o tym, że chodziło o życie tych poddanych korony, bo to grubo naciągana bzdura. Megii miała ich w dupie. Przecież nie istnieje coś takiego jak społeczeństwo są tylko pojedynczy ludzie.
Machina wojenna przy wydatnej pomocy USA i Francji została nakręcona tylko po to by zaspokoić mocarstwowe ambicje baby z jajami czyli babochłopa. Kosztowało to życie ponad 200 młodych , zdrowych, dobrze zbudowanych mężczyzn po stronie UK ( około 3. tys. po stronie przeciwnej).....ale przecież żołnierze są po to żeby umierać za kraj. Z tym , że tutaj nie umierali za kraj swoje urodzenia, a za skaliste pustkowie na drugiej półkuli.
10 lat temu znaleziono tam ropę....czyli opłacało się - tak na pewno myśli Meggi
Po jej rezygnacji przeprowadzony został sondaż opinii publicznej, w którym 52% respondentów przyznało, że generalnie jej rządy były dobre dla kraju, przeciwną opinię wyraziło 44% osób.U większości Brytyjczyków osoba Margaret Thatcher budzi mieszane uczucia. Przejawem tego może być lista 100 najważniejszych osób w historii kraju z 2002 r. (sporządzona poprzez głosowanie telewizyjne) – gdzie Thatcher uplasowała się na 16 pozycji – najwyższej spośród żyjących osób. Zajęła także miejsce trzecie na liście \蔴 najmniej popularnych Brytyjczyków\", zamykającej się do osób żyjących. Niewiele brakło jej do pierwszej pozycji, którą zajął Tony Blair. -wiec chyba nie tylko crassowcy nie lubia thatcher :)
Bzdury. Żołnierze junty wylądowali pierwsi na Falklandach i co, Brytyjczycy mieli zwinąć manatki? Przecież to było ich terytorium. Ciekawe co być powiedział, jakby Rosjanie wylądowali na Helu. Oddać im bez walki? Twoje myślenie doprowadziłoby do rozbiorów. Bezrobocie było zawyżone. Wystarczy dotrzeć do książek typu Historia Anglii. Skoro była taka be, to dlaczego konserwatyści wygrywali wybory? W 1985 r. podpisała ang.-irlandzkie porozumienie. Spadła inflacja. Górnictwo było nierentowne. Stąd jej działania. Poza tym Wielka Brytania przestała być chorym człowiekiem Europy. No, ale jak komuś zachciewa się państwa opiekuńczego, to... Thatcher to babka z jajami, która postawiła gospodarkę na nogi. Crassowcy tego nie zrozumieją, bo znają się na ekonomii jak... Szkoda gadać...
babka z jajami... może i tak, ale Anglicy jakoś nie wspominają jej z nostalgią i nie tęsknią do jej jaj. A Brytania przestała być chorym człowiekiem Europy bo została wciągnięta w europejską integrację i de facto skorzystała na wspólnocie, zresztą już w czasach lobourzystów
To, że została wciągnięta, to akurat na dobre jej nie wyszło. Anglicy ciągle narzekają, że muszą pracować na innych i dorzucać do kasy europejskiej najwięcej ;)
a jak wyglądała ta rzeczywistość? że dzięki pani premier UK poprawiła się ostatecznie sytuacja kraju, że pogoniła juntę argentyńską, że górnicy w ostateczności wyszli na plus? tego u orwella nie ma. albo ktoś źle czytał orwella, albo nie rozumie praw polityki i ekonomii jak członkowie crass :)
pierdolisz, jej polityka podatkowa powodowała, że biedni, stawali się biedniejszymi, wzrosło bezrobocie do 5 mln, polityka w Irlandii doprowadziła do zaostrzenia terroryzmu IRA, politya międzynarodowa podszyta była kłamstwami i prowokacjami (kazus Falklandów - opisywanu jako brytyjska prowokacja), przyjaźnie z takimi ludźmi jak Pinochet... itd itp, tak wyglądała rzeczywistość w czasach zamordyzmu Żelaznej Damy.