Oni chcą pierdolonego podsłuchu,
My wiemy, że oni są naszymi wrogami,
Ukrywany się pod ziemią,
Oni chcą naszego życia i śmierci w gównie, które zostawiają wokół,
Co możemy zrobić? Co możemy powiedzieć?
Jeszcze nie jesteśmy martwi.
Władcy mówią „Posuńcie się i nie wchodźcie w drogę”
Jesteśmy zsuwani w dół,
Tutejsi ludzie są w strachu,
Co możemy zrobić, by zatrzymać tę maszynę?
Politycy pokazują swą prawdziwą twarz,
I puszczają gliniarzy na takich Jak my,
Skoro to sypie się i nie ma schronienie,
Oni mówią, że tylko próbują utrzymać prawo,
A jeśli są bez zajęcia to możemy powiedzieć trochę więcej,
O.K. oni są jednostkami,
ale kiedy są w tłumie to są zależni od tej brudnej pracy,
Wkuwają, uchą się o twoim karku bądź klatce piersiowej,
0 twoim nosie rozbijanym ich rękawicą,
Inspektor karny na miejscowość,
Biorą prawo w swoje ręce i pierdolą nasz los,
Jeśli wybierzemy bojkot to dostaniemy nauczkę,
Nie oczekujmy pomocy, nie dajmy się złapać,
Oni z wielkim trudem próbują wyglądać aa rozsądnych i uczciwych,
I pytają cię, czy byś nie współpracował,
„Jak każdy dzisiaj masz wielkie prawo by protestować,
Ale trzymaj się chodnika i spierdalaj z ulicy, zrozumiałeś”
„Komuniści, anarchiści, feministki znowu dokuczają policji i ludziom biernym – roślinom”
Żyjemy w kraju, gdzie armia strzela,
Do odważnie protestujących ludzi będących w finansowych tarapatach,
Oni nie patrzą na ich puste ręce,
Jeśli pierdolisz państwo to nie bądź gwiazdą,
Oni przebiją cię jeśli dowiedzą się kim jesteś,
Jeśli wybierzemy bojkot...
Powstań po dobro dla wszystkich i żądaj dla nas pokoju,
I protestuj przeciwko armii i policji.
Cóż, oni też są biedni jak my, być może jest już za późno,
Bogaci są w swoich bunkrach, biedni pilnują bram,
Użyjmy naszych głów dla uniknięcia konfrontacji,
A naszej miłości dla uniknięcia wyzysku,
Jeśli mundurowi się zatrzymają,
To znaczy, że nauczyli się schodzić a pierdolonej drogi,
Skoro wybraliśmy bojkot, to znaczy, że nauczyliśmy się,
Że skończyliśmy z poszukiwaniami, teraz żądamy.