DON'T TELL ME YOU CARE/NIE MÓW MI, ŻE SIĘ MARTWISZ
Poniedziałek,
19 Marca, 2007
Crass
Ty, gówno-głowa płaszczy się wciąż
Ty świnio - widzisz duchy galaretowatymi oczyma
Ty niegodziwa matrono mocno kłująca nożem
Rzucasz się kiedy dzieje się dobrze
Administratorzy szaleją uśmiechnięci
Tańcząc na stosie ciał
Wysuwasz swoje chytre pazury
Przeszywasz ciała na polach bitew
Gnijące zwłoki pomagają ci
Wspinać się na twoją pozycję na szczycie
Ty gówno-głowa płaszczy się chcąc tego wszystkiego
Wiążesz dzieci gdy cierpią
I zgniatasz główki, wygodny nowy sposób
Rozerwałaś mózgi i nudzisz się
Jesteś sobą, śmiercionośna łotrzyco
Mieląca na proch zakrwawionymi zębami
Z żywiąca się narodową dumą...
Rozwój przez samopoświęcenie
Ale nie siebie, bo ty, ty parchu
Ty łapiesz ciała dla śmierci
Ty gówno- głowa płaszczy się chcąc tego wszystkiego
Gdy idziesz to ociekasz martwym mięsem
Nie mów o sprawiedliwości ani o szacunku
Ty gówno przesiąknięte wojującym moralizatorstwem...
Co lepszego jest dla ciebie od innego życia
Czy dla ciebie jest bicie, zabijanie i kajdany?
Oni wykrwawiają się dla twojego bezpieczeństwa
Oni umierają broniąc ciebie
Dla ciebie stają się twoimi martwymi bohaterami
Nigdy więcej nikt o nich nie pomyśli
Oprócz księgowych obliczających ich pracę
Ty gówno - płaszczysz się chcąc tego wszystkiego
świnio - widzisz duchy będące pełzającymi larwami
Zmęczona, stara, zerżnięta przez twoją straż przyboczną
Mięśniami tych 45 rajfurów
Wypluwasz flaki automatycznymi rzeźniami
Kule osrywają wiszących na hakach
To wynikło z braku twojej opieki
W ten sposób zaprzeczasz swoim zaniedbaniom
Całkowicie wykorzystujesz swój brutalny sukces
Przeklętą śmierć i strach przed chaosem
Ty gówno - pragniesz tego wszystkiego
Ty oszustko, kłamczucho i zrzędziaro
Ten twój sukces jest także naszym, osiągnęłaś go dla nas
Kiedy twoja ambicja wyskrobała życie
A twoje rozwiązania stały się archaicznymi hasłami bojowymi
Trupie mięso twoich martwych popychadeł
Gdzieś indziej rozgląda się za lizaniem dupy...
Twarz widziana w lustrze
Przedstawia prawdę o twoim horrorze
Nie mów mi, że się martwisz, gówniana głowo
Oszukujesz śmierć tak jak przeklinasz życie
Jesz swoje własne gówno, przywódczyni narodu
Szczasz w swojej twierdzy na Downing Street
Niechaj opuści nas twoje szaleństwo
Sama smaruj swoją dupę gównem
Na swoim własnym podwórku
Sama liż swoją pizdę...
TEN ŚWIAT JEST NASZ