Szukamy lepszego świata, a co widzimy?
Tylko nienawiść, ubóstwo, agresję i nieszczęście,
Tak dużo pieniędzy jest wydawanych na wojny,
Podczas gdy 3/4 świata głoduje,
Wielki Żałosny Generał siedzi za swoim biurkiem,
Planując nowe techniki ataku,
Jest mu to zupełnie obojętne, czy ma szansę czy nie,
Wielki generał jest twardym orzechem do zgryzienia,
On stworzył pocisk cruise, jest dobry taktycznie,
A potem cierpiący wygłodzeni na stosie śmierci,
Oni nie mogą uniknąć śmierci następnego dnia,
Atak w głowie, ale oni nazywają to obroną,
Ale ja was znowu pytam, po co to wszystko?
Głodujące miliony bez nadziei na korzyść z ich głupiej wojny?
Dzieci okaleczone głodem zanim jeszcze zaczęły chodzić,
Matki krzyczące płaczem,
Gdy Wielki Żałosny Generał mówi o wzroście budżetu wojennego w
ostatnich latach,
Jak oni mogą to robić, ci stalowi faceci, jak mogą rozdzielać zniszczenie i ból?
Czy to jedyna droga którą potrafią iść, zabijając i zabijając?
Czy to jest częścią ich, że oni umarli, to pozwała im planować?
A może to nasza wina, że jest śmierć, może to w nas tkwi odpowiedzialność za powstrzymanie tego co oni robią?
Tyle nas jest, ciągle pozwalamy kroczyć im tą drogą, w tym momencie oni knują i planują,
Musimy się podnieść i odebrać im władzę, by uchronić świat, który rujnują.
Oni niszczą świat swoimi robaczywymi głowami, śmiercią, bólem i okaleczeniem,
oni ponoszą odpowiedzialność za martwe miliony,
Ciągle oni są przywiązani do zniszczenia,
Generałowie i politycy którzy bronią wojny powinni poznać jej prawdę,
powinni spędzić nieprzespane noce drżąc w strachu a potem pełzać wśród trupów,
Znaleźli by prawdę o tym co robią, ich gnijące ciała i im podobnych, bezokie czaszki,
wtedy zobaczyli by prawdę o militarnym rzemiośle,
Ziemia była naszym domem, wiatr i niebo, błękitne niebo, trawa i drzewa,
ale ci mistrzowie wojny, co ich to obchodzi? Tylko sentyment,
To jest nasz świat, ale dzięki przemocy odbierają go nam, odbierają godność, szczęście i dumę,
Odbierają wszystkie kolory i zmieniają w szary ciałami milionów poległych.
Zniszczyli prawdziwy sens swoimi głupimi grami, uczynili życie ciągłym
strachem,
Zniszczyli nasze wartości swoimi dążeniami, sprawili że uważamy za złe
przejmować się,
Ale my się przejmujemy, to jest nasz dom, byli w nim zbyt długo,
jeśli chcą walki będą ją mieli,
Poprzez historie śpiewaliśmy tą ich zmęczoną piosenkę ale teraz jest
NASZA kolej na śpiew... Fight war, not wars/Make peace not wars,
Zwalczaj wojnę, bez wojny/czyń pokój, nie wojnę....