Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. The Story of Crass po polsku
2. Pauluss o "Zbuntowanym życiu"
3. Włochaty rozpoczyna trasę
4. Dziś na Elbie
5. Jest już książka o Włochatym
6. Yes sir i will (album, 1983)
7. Włochaty bez Paulussa
8. WHAT IS THE FUCK
9. Recenzja "Crass - historia" z "Magazynu Literackiego KSIĄŻKI"
10. Recenzja z "Pasażera"
Wydawnictwo Jirafa Roja
Strony partnerskie
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
 
RIVAL TRIBAL REBEL REVEL/PLEMIENNY RYWAL BAWI SIĘ W BUNT Poniedziałek, 19 Marca, 2007
Crass
 
Jestem wielki,
Gliny wytrzeszczają oczy na moje muskularne ręce,
Rozdawanie bólu jest moim rodzajem zabawy,
Czy mnie przepędzisz? Na prawdę zrobię krzywdę,
Lubię dźwięk trzaskających kości,
Wzrusza mnie widok krwi,
Lubię słuchać jęku umierających,
Idę ich zabijać,
Plemienne bitwy są hałaśliwe,
Polem bitwy jest ulica,
To zabawa dla zabawy opłacana przez piekło,
Kiedy plemienny rywal spotyka buntownika,
Naruszyłem cudzy rewir, rozumiesz,
Nie zrobię żadnego bękarta, który nie był by taki jak ja,
Nie mówmy co, dlaczego i kto,
Mam cel i nie pierdolę,
Nigdy nie prosiłem się o to życie,
Poszukaj powodów dzięki którym nie jesteś szczęśliwy,
Pokazałem ci ostrze mojego noża
Plemienne wojny są hałaśliwe,
Nikt nie może czuć się bezpiecznie,
Gangi są wokół, rozkrzyczane i wrzaskliwe,
Lepiej nie daj się zaskoczyć samemu,
Niczego innego nie mogę tutaj zrobić,
Nigdzie się stąd nie ruszę,
Kocham nienawiść, kaleczenie, łamanie,
Zniszczyłem każde miejsce, w którym byłem,
Rozbiłem lokal gdy wypiłem piwo.
W sali tanecznej wpieprzyłem gościowi,
Wyciąłem mu uśmiech od ucha do ucha,
Ale lejąca się krew nigdy nie rozśmiesza,
Miałem raz ptaka, ale ukręciłem mu łeb,
Mówiłem mu gdzie może siadać,
On krzyczał dziobiąc,
Mówią, że jestem gburem,
Ale jeśli jesteś mężczyzną to musisz być twardy,
Przywykłem zachodzić na herbatkę do kawiarni, Ale kiedy moje buty przekraczają próg,
To zamykają drzwi dla takich jak ja,
I z powrotem jestem na ulicy, jak przedtem,
Plemienne wojny są hałaśliwe,
Nasi bohaterowie stoją wysoko,
Ale tak na prawdę jeśli nie przestaniesz trajkotać,
To duma opadnie,
Oni stoją na swoich rogach,
Ze swoją przemocą i nienawiścią,
Stoją tam i gniją, dla nich jest już za późno,
Realizując siebie porzucili siebie,
Stanęli w miejscu,
Zmarnowali siebie i mają już tylko życie,
Plemienne wojny są hałaśliwe,
Nikt nie działa w złej grupie,
Hej, tutaj wielki człowieku, spójrz na siebie,
W lustrze zaczyna się prawdziwa wojna.
Źródło NNNW
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Brak komentarzy. Twój może być pierwszy!
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz Kod *
Dodaj
Analiza oglšdalności witryny © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2