Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. The Story of Crass po polsku
2. Pauluss o "Zbuntowanym życiu"
3. Włochaty rozpoczyna trasę
4. Jest już książka o Włochatym
5. Yes sir i will (album, 1983)
6. Włochaty inaczej
7. WHAT IS THE FUCK
8. MOTHER LOVE/MATKA MIŁOŚĆ
9. Włochaty bez Paulussa
10. Feeding of 5000 (album, 1978)
Wydawnictwo Jirafa Roja
Strony partnerskie
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Xenna Moja Miłość
 
Jest już książka o Włochatym Czwartek, 12 Kwietnia, 2007
JR
  Nakładem wydawnictwa Jirafa Roja ukazała się właśnie książka "Włochaty. Dopisać swój wers..." pod redakcją Łukasza Gołębiewskiego i Malwiny Markiewicz. Całość liczy 236 stron, kosztuje 20 zł. Można ją zamawiać bezpośrednio z tej strony pisząc na adres autor@xenna.com.pl - wysyłamy bez dodatkowych opłat po wpłacie na konto. Numer rachunku bankowego: 55 1020 1156 0000 7302 0008 4921 - Biblioteka Analiz Sp. z o.o. 00-048 Warszawa, ul. Mazowiecka 2/4 p. 116; tytułem: "Włochaty". W książce znalazły się wspomnienia, wywiady, wszystkie teksty piosenek, przesłania zespołu a także obszerna historia Włochatego napisana specjalnie do tej publikacji przez Włochatego Jeża. Poniżej zamieszczamy natomiast wstęp do książki o Włochatych napisany przez Disordera.

Dlaczego książka o Włochatym?
Włochaty ma 20 lat! To więcej niż niejeden fan zespołu. Pamiętam kiedy w 1991 roku usłyszałem ich pierwszy nagrany materiał — kasetę „For Sale”. Dziś trudno uwierzyć, jak wielkie zrobiła wrażenie (jakiś czas temu puściłem ją Paulussowi w samochodzie, jechaliśmy akurat z Kazimierza nad Wisłą do Lublina, gdzie miał grać koncert — „wyłącz to”, jęknął, „przecież tego nie można dzisiaj słuchać”). Ale też nikt wcześniej w Polsce tak nie grał, nikt wcześniej nie wtłaczał w muzykę tylu słów, tak potężnego przekazu. Analogie z Conflictem, Crassem czy Subhumans były oczywiste. Cóż jednak z tego? Niech będzie, że w odpowiedzi Włochaty to polski Conflict. Nawet jeśli powielali wiele, zwłaszcza w tekstach (tu głównie z Crass), to przecież sięgnęli po najlepsze wzorce. Wiem doskonale, że Włochaty ma zarówno grono wiernych fanów, którzy niczym gruppie jeżdżą za nimi od koncertu do koncertu, jeżdżą od lat. Są też rzesze młodych ludzi, którzy przez Włochatego pierwszy raz zetknęli się z punk rockiem i tym pozytywnym przekazem, który można znaleźć w ich tekstach. Ale przecież jest też nie mniej liczna grupa osób, które o Włochatym mówią z pogardą, że się sprzedali, że zagubili ideały, że ten przekaz nie jest szczery.
Nie mam zamiaru wdawać się w polemiki, ale jakże łatwo jest wydawać wyroki, oskarżać, że ktoś się sprzedał. Co to znaczy sprzedać się? Grać za pieniądze? Sprzedawać płyty? Każdy z nas się sprzedaje, bo kurestwo wpisane jest w system. To samo można powiedzieć o Crassie, który na płytach zarobił miliony funtów. Ale, podobnie jak chłopcy z Włochatego, pozostali wiecznymi kontestatorami. Możemy jedynie krytykować zły świat, nie możemy żyć poza nim. Nie ma wolności, poza tą, która jest w tobie samym. Dlaczego książka o Włochatym? Myślałem o niej od dawna, jubileusz dwudziestolecia zespołu to jedynie pretekst. Warto zebrać w jedną całość to wszystko co przez te lata nam zostawili — teksty, przesłania, archiwalne zdjęcia, zapisy wywiadów, wspomnienia. Jest to pierwsza w Polsce książka poświęcona w całości jednej grupie punk rockowej. Nieprzychylni zespołowi znowu będą mówić — „gwiazdorzy”, są jak Bono czy Bowie — ale ta książka przecież nie jest dla Paulussa, Jurka, Billego czy Skody, to książka dla ludzi, którzy przychodzą na koncerty, kupują płyty, którym przekaz piosenek Włochatego jest bliski. Byłem na kilkudziesięciu koncertach zespołu i wiem, że jest to grupa wcale nie mała.
Pamiętam jak poznałem Paulussa. To było w małym klubie, na warszawskim Żoliborzu, ten klub już nawet nie istnieje. Trochę pijany wszedłem na scenę, odebrałem Pawłowi mikrofon i zacząłem krzyczeć tekst piosenki, nie pamiętam już której. Zaśpiewaliśmy ją razem, potem zszedłem ze sceny i ruszyłem w pogo. Po koncercie Pauluss podszedł i tak się zaprzyjaźniliśmy. Jesteśmy niemal rówieśnikami, mamy podobne zainteresowania, obaj lubimy podróże, więc razem jeździliśmy, spędzając wiele godzin na rozmowach o muzyce, książkach, kobietach, o naszej młodości i o planach na przyszłość. Odkryłem nie tylko wspólnotę zainteresowań, ale i podobną wrażliwość. I tak już jesteśmy razem, spotykamy się niemal na każdym koncercie, nieważne czy to jest Lubin, Lublin, Łódź czy Stalowa Wola.
Zdumiała mnie skromność i otwartość tych ludzi, których wielu oskarża o pozerstwo. Po koncercie piwo, albo chociaż rozmowa z tymi, którzy przyszli posłuchać. Nie uciekają, nie spieszą się, choć często w nocy muszą jechać wynajętym busem 500 czy nawet więcej kilometrów do domu, nad morzem. Zdarza im się spać w samochodzie, to nie jest zespół, który demoluje pokoje w luksusowych hotelach i zabawia się w burdelach. Rzadko grają koncerty, bo przez cały rok ciężko pracują, z muzyki nie byliby w stanie się utrzymać. Znam też wiele osób, które chodzą na ich koncerty, niektórych widuję bardzo często, innych rzadziej, ale ze wszystkimi znajduję wspólny język. To też okazja by znowu spotkać przyjaciół z Płońska, Torunia, Poznania czy z odległego Szczecina. Jeśli jest choć trochę prawdy w stwierdzeniu, że „muzyka łagodzi obyczaje”, to na pewno tak jest w przypadku muzyki Włochatego. Spotykamy się i czujemy niczym rodzina. I nawet jeśli potem każdy jedzie sam w swoją stronę, to wiemy, że niedługo znowu się spotkamy.

Disorder
autor@xenna.com.pl

Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Środa, 22 Września, 2010 collection
dieseljeanuk
Odpowiedz
muzyka łagodzi obyczaje”,Premier UK stockist of men's Diesel clothes, view our extensive full range of Diesel clothing. Here at The Menswear Site, Diesel Jeans and Diesel shirts diesel jeans to na pewno tak jest w przypadku muzyki Włochatego. Spotykamy
Czwartek, 28 Stycznia, 2010 keny
do wojtasa
Odpowiedz
zgadzam sie z Tobą Wojtas, co z tego ze spiewaja o walce z systemem jak po koncercie pija piwo( sponsoruja monopol) jada autem (niszcza srodowisko) i wracaja do domku(z tego co slyszalem paulus je schabowe, a to ze ciezko pracuja to chyba nie jest argument na + bo haruja za marne grosze na to zeby ci na gorze mieli jak w niebie) wiec albo zabawa albo krytyka spoleczenstwa tyle z mojej str
Wtorek, 25 Sierpnia, 2009 wojtas
Po koncercie piwo
Odpowiedz
"Po koncercie piwo" Oto typowy przyklad hipokryzji. Spiewanie o walce z systemem, mowienie o podazaniu wlasna droga zyciowa a jednoczesnie finansowanie i utrzymywanie systemu monopolowego z ktorego toksycznej i destrukcyjnej dzialalnosci panstwo czerpie olbrzymie korzysci. Po drugie alkohol jak i inne narkotyki odbiera mozliwosc niezaleznego myslenia. Nie potrzebujemy walki klas, potrzebujemy wewnetrznej rewolucji w samych sobie. Cale to pieprzenie o punku jest pozerstwem. Pijac piwo, spozywajac dragi, jedzac mieso, palac papierosy, ogladajac telewizje, nie roznicmy sie niczym od naszych rodzicow i ludzi ktorych sposob zycia krytykujemy. Pijac piwo pozwalamy, ab ysystem nas kontrolowal. Ktos kto mowi o sobie jestem punkiem i pije piwo jest smieszny, tak jak smieszna jest jego postawa zyciowa zalezna od alkoholu.
Wtorek, 25 Sierpnia, 2009 Bruno
Po koncercie piwo
Odpowiedz
Kolega jakiś śmieszny idealista jest, albo z klubu AA (może w kółeczku, co?).
Czwartek, 3 Września, 2009 wojtas
Po koncercie piwo
Odpowiedz
Jestem realista. Mam 33 lata i od kiedy w wieku 17 lat zrozumialem, ze system to nie tylko czynniki zewnetrzne odrzucilem w 100% alkohol, nikotyne, narkotyki, mieso, polityke w tym dywagacje anarchistyczne, itd. Wlasnym przykladem ukazuje, ze mozna byc zupelnie wolnym od destrukcyjnych uzywek i morderczych systemow wyzysku (produkcja miesa).
Czwartek, 3 Września, 2009 Bunt
Po koncercie piwo
Odpowiedz
Podziwiam postawę kolegi! Uzywki to gówno, polityka brud, mięso cuchnie. Ja niestety nie umiem wyzbyć się w zupełności alkoholu, ale bardzo ograniczyłem.
Poniedziałek, 2 Czerwca, 2008 Ymmy
Włochaty
Odpowiedz
Szkoda że się rozpadli. Książka pozostanie jako pamiątka po nich.
Poniedziałek, 31 Marca, 2008 Hajdi
Punki i Punkówy
Odpowiedz
Włochaty to wspaniała kapela! Spotkałem się z opinią, że to coś dla pozerów/kinder punków; to nie prawda mówią tak stare punki którzy nic nie chcą zmieniać, nie dopiszą własnego wersu... zapomnieli o ideałach... Jednym z nich zostałeś. Jesteś już martwy!
Sobota, 30 Czerwca, 2007 Dexter idiotpunx.dx@interia.pl
Gratulacje!!!
Odpowiedz
Bardzo cieszę się faktem,że ukazała się taka książka!!! Po pierwsze należy im się to, a po drugie (obecnie mieszkam w Londynie) powinny się pojawiać takie pozycje. Tytaj można wybierać do bólu historie punk rocka, danych zespołów, foto albumy itp. Oczywiście wiem, ze pojawiło się kilka pozycji o tematyce punkowej, ale jest ich wciąż za mało. Włochaty to strzał w dziesiątkę, bo to ciekawa kapela, cały czas mająca w sobie tą iskrę, a staż kapeli powoduje, że niewątpliwie będzie o czym poczytać. Ja w tym tygodniu kupię tą książkę i wiem, że moja dziewczyna, przez kilka godzin, pożytku ze mnie rzczej mieć nie będzie...
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz Kod *
Dodaj
Analiza oglšdalności witryny © 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2