Drugi singiel Crass wydany w 1980 był benefitem (i to całkiem niezłym, ponad 12 tys. funtow) na „Anarchy Centre” - niezależne miejsce dla różnego rodzaju aktywności od koncertów i dyskusji, do biblioteki z anarchistyczną literaturą, a także miejsce gdzie ktoś mógł poprostu się zatrzymać na noc. Jest to split singel Crass i Poison Girls, z którymi Crass dosyć często grali wspólne koncerty i który mieli podobne anarchistyczne poglądy. Kawałek „Bloody Revolutions” powstał jako odpowiedź, na zadymę, która rozpoczęła jakąś trockidstowska bojówkę na jednym z koncertów Crass. Właśnie po tym koncercie zaczęły się problemy z przemocą nie tylko ze strony nazi Skinheadow ale i lewicowych bojówek. Płyta natychmiast została zakazana przez HMV, jednak nie z powodu tekstów piosenek, a „podburzającego przesłania okładki”. Drobiazgowo przedstawione przez Gee portrety królowej, papieża, Margaret Thatcher i Statui Wolności, dosztukowane następnie do ciał czterech członków Sex Pistols, były, jak się dowiedzieliśmy, „poza granicami dobrego smaku” ...Mówicie o rewolucji, cóż, w porządku, Ale co zamierzacie robić, gdy nadejdzie jej czas? Będziecie jak duzi chłopcy z pistoletem maszynowym? Będziecie mówić o wolności, kiedy krew zacznie się lać? Cóż, wolność nie ma wartości, jeśli przemoc jest ceną. Nie chcę waszej rewolucji, chcę anarchii i pokoju. Mówicie o obaleniu władzy przemocą, która jest waszym narzędziem. Mówicie o wyzwoleniu, gdy ludzie przejmą władzę, Cóż, czy to nie ludzie teraz rządzą? Jaka by to była różnica? Kolejna grupka bigotów z karabinem wymierzonym we mnie…
znalezione gdzies w sieci:
Crass - Krwawe rewolucje
Mówicie o waszej rewolucji, lecz co zamierzacie zrobić, kiedy
nadejdzie jej czas. Czy zamierzacie być wielkimi ludźmi z
karabinami. Czy będziecie mówić o wolności, gdy zacznie lać się
krew. Wolność nie ma żadnej wartości, kiedy ceną jest przemoc. Nie
chcę rewolucji - chcę anarchii i pokoju. Mówicie o obaleniu władzy
przemocą jako swoim celu, mówicie - po wyzwoleniu będzie rządzić
lud. Czyż teraz nie rządzą ludzie, jaka będzie róznica? Po prostu
nowa banda fanatyków z lufami karabinów skierowanych na mnie. Co
zrobicie z ludźmi, którzy nie będą chcieli waszych nowych
ograniczeń, którzy nie będą się z wami zgadzać i będą mieli własne
przekonania.
Krwawe rewolucje
Mówicie, że błądzą nie zgadzając się z wami - więc gdy zacznie się
rewolucja, będziecie musieli ich zniszczyć. Mówicie, że rewolucja
przyniesie wolność nam wszystkim, lecz dziwna to wolność, kiedy
stoi się pod murem. Czy będziecie indoktrynować masy. Aby służyli
nowemu reżimowi i po prostu usauwać tych, których poglądy są zbyt
radykalne. Brytyjska kolej załatwi transport, reszty dokona cyklon
B, jeśli zawiedzie gaz z Morza Północnego. To ciągle ta sama
historia niszczenia człowieka przez człowieka. Musimy poszukać
innej odpowiedzi na problemy tej ziemi.
Viva la revolution ! Ludy świata łączcie się. Powstańcie odważni
mężowie, wasza powinność to walka. Wszystko wydaje się łatwe, ta
rewolucyjna zabawa. Lecz gdy zacznie się naprawdę, będzie to
wyglądać zupełnie inaczej.. Wasze intelektualne teorie rewolucyjne
nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, ponieważ są bredniami
wymyślonymi przy kuflu piwa. Ból, śmierć i cierpienie to dla was
nic nie znaczy. Macie do tego tylu ludzi. Jeżeli zrobił to Mao,
dlaczego wy nie możecie. Czm jest wolność nas wszystkich naprzeciw
cierpienia jednostek. To rodzaj samookłamywania, który zabił
miliony Żydów. Ta sama fałszywa logika, stosowana przez wszystkich
politycznych handlarzy. Więc nie myślcie, że dam się ogłupić
waszymi sztuczkami. Polityczna prawica, polityczna lewica. Wasza
cała polityka. Rząd jest zawsze rządem, a rząd to przemoc. Lewicowy
czy prawicowy, trzyma ten sam stary kurs. Prześladowania, wyzysk,
ograniczenia, władza i prawo. Celem każdej rewolucji jest zdobycie
władzy. Czcicie swoich bohaterów, cytujecie Marksa i Mao. Ich
wolnościowe idee są teraz uciskiem. Nic się nie zmieniło przez
śmierć tylu ludzi. Te same faszystowskie rozgrywki, lecz trochę
inne reguły. Wszystko jest takie samo, bo każdy rząd jest taki sam.
Niewolnictwo nazywa się wolnością.
Nie macie nic do zaoferowania, oprócz snu bohatera minionych lat.
Prawda o rewolucji, bracie.......jest rok zero.