„How Does It Feel To Be The Mother Of A Thousand Dead” („Jakie to uczucie być matką tysiąca umarłych”)- singel, który wywołał prawdziwa burze. Robin Eggar, rockowy dziennikarz z lewicowego „Daily Mirror”, napisał, iż jest to „najohydniejsza i najbardziej niepotrzebna płyta, jaką kiedykolwiek słyszał”. Kilka dni później artykuł został wykorzystany przez konserwatywnego posła, Tima Eggara, brata Robina, który – po przeczytaniu artykułu napisał do prokuratora generalnego, żądając by Crass został oskarżony zgodnie z Aktem Nieprzyzwoitych Publikacji. Określił to jako „obrazę premiera, rządu, sił zbrojnych i rodzin tych, którzy zginęli w Falklandach” natychmiast Crass w wywiadzie radiowym odpowiedzieli – „Uważamy, że Margaret Thatcher, jej rząd, pan Eggar i wszyscy inni, którzy ją popierają, są odpowiedzialni za wysłanie młodych mężczyzn na rzeź, co, według mnie, równoznaczne jest z zaplanowanym, wykalkulowanym morderstwem. I to jest nieprzyzwoite”. Później w parlamencie laburzystowski szeregowy deputowany zapytał Thatcher podczas interpelacji parlamentarnych, czy poświęci swój wolny popołudniowy czas na przesłuchanie płyty „How Does It Feel To Be The Mother Of Thousand Dead?” później, jej sekretarz prasowy umieścił w prasie oświadczenie, w którym zawarta była decyzja „nie dawania tym ludziom (Crassowi) prawa publicznego wypowiadania się, posiadania publicznej trybuny”. Następnie Partia Torysów wystosowała notatkę, w której doradzali, by płyta była od tej pory ignorowana, podobnie jak każda następna prowokacja ze strony Crass. Członkowie Crass zaczęli dostawać listy wsparcia ze strony „opozycji”.